TAK...
wtorek, 2 czerwca 2015
czwartek, 28 maja 2015
Jedno wiem niezbicie: jestem opętany przez wiecznie nienasycone demony dotyku ~ Jerzy Pilch
-Otwórz usta suczko - słyszę szept wycelowany prosto w moje ucho i w najbardziej erogenne rejony mojego mózgu... Na języku ląduje coś twardego, zimnego i okrągłego... knebel? Jedna dłoń powraca do sutków, przez chwilę bawi się nimi jeszcze mocniej, powodując próby wypowiedzenia kilku błagalnych słów, druga sunie prosto między nogi...
-Jaka mokra... -szept świdruje moje ucho... A dłonie wracają do swojej dręczącej zabawy. Znowu ściskają mocno sutek i chwilę później coś się do nich przypina. Klamerka? I zaraz potem drugi sutek zostaje w ten sam sposób boleśnie przyozdobiony. Jęczę cicho i czuję, że zaraz eksploduję... Nagły grad kąsających uderzeń w pośladki odrywa mnie od górnych rejonów mojego ciała. Skórzany pasek dociera do każdego rąbka skóry wyrywając z ust jęk bólu zmieszanego z rozkoszą. A dłoń sunie pewnie między nogi i kiedy dociera do punktu rozkoszy wiję się w upojeniu nie panując już nad sobą... Odzyskuję możliwość mówienia ale szybko knebel zostaje zastąpiony przez członek wypełniający całe moje usta...
- Moja własność - szept wytryska prosto w moje gardło wypełniając mnie ekstazą. Palce szybko odpinają klamerki, jedna za drugą z nową falą bolesnego, wilgotnego uniesienia. Syczące węże odplątują swoje śliskie ciała, spełzają z nadgarstków i kostek i znikają gdzieś pod łóżkiem uwalniając moje ciało paradoksalnie bardziej wolne wcześniej a teraz nie wiedzące nagle co zrobić z uwolnionym ruchem. Przymykam oczy czując dłonie głaszczące mnie po głowie, przyspieszony oddech spowalnia...Śnię...
czwartek, 14 maja 2015
Dla Ciebie jestem sobą i choć to tak mało jest, nie potrafię być przed Tobą nikim więcej... ~ Jeremi Przybora
Oddanie kontroli. Podporządkowanie.
Poprawiłeś zaciskając mocniej. Sprawdziłeś.
Zatracenie. Zaufanie.
Mocno czerwone linie na pośladkach. Na udach. Na piersiach.
I przyspieszony oddech.
Jęk.
Smak skórzanego paska zakrywającego usta.
Knebel.
I te słowa w odpowiedzi na moje myśli.
Nie ma prawdziwej rozkoszy ciała bez jednoczesnego upojenia duszy... ~ Władysław Terlecki
Co to za zadanie - zapytała.
Idź do łazienki - napisałem. Wejdź do kabiny. Zdejmij swoje czerwone majtki. Wsadź je do torebki. I jak gdyby nigdy nic wróć na miejsce pracy. Załóż nogę na nogę. Posiedź tak pół godziny. A wieczorem opowiesz mi o wrażeniach.
Nie.
Ja ciebie nie pytam o zdanie. Do łazienki! - rozkazałem.
Nie!
Ale już! I kiedy zdjemiesz i wsadzisz majtki do torebki, chcę dostać ich zdjęcie. Żeby mieć pewność, że nie kłamiesz.
Byłem ciekaw co w niej zwycięży.
Już.
Grzeczna niegrzeczna dziewczynka - pochwaliłem.
Jesteś sadystą - odpowiedziała.
~Piotr C.
środa, 29 kwietnia 2015
(ty jesteś moim losem) nie pragnę piękniejszych światów (ty jesteś mój świat prawdziwy)... ~Edward Estlin Cummings
Jeśli tylko powiesz, że tego chcesz, będę czekać na Ciebie wilgotna i gotowa. Wypięta i oczekująca aż przyjdziesz i weźmiesz mnie jak swoją własność. Bez pytania, bez sprawdzania czy jestem wystarczająco mokra. Po prostu użyjesz mnie dla przyjemności, żeby zaspokoić swoje żądze, swoje pragnienia, równocześnie dając mi rozkosz bycia Twoją. Należącą do Ciebie. Do Pana.
W efekcie poczujesz wyraźnie moją wilgoć spływającą strużką po udzie... Dreszcze przechodzące przez moje ciało. A być może w moich oczach dostrzeżesz coś więcej... Wszystkie te emocje, które zostały uwolnione.
Spełnienie.
...
A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.../Friedrich Nietzsche
czwartek, 2 kwietnia 2015
Chciałem ją wypełnić tak, jak mężczyzna wypełnia kobietę. Ale po stokroć bardziej, chciałem stać się grzechem wypełniającym jej głowę... ~Jerzy Pilch
-O czym myślisz? -spytałeś prawie równocześnie, jakby czytając w moich...
-Zajrzyj przez dziurkę od klucza... -wyszeptałam już trochę pewniej, rozpuszczając włosy...
BŁYSK!
Słychać wyraźnie jej przyspieszony oddech. Klęka z pomocą Jego dłoni we włosach.
Spojrzenia. Szepty.
BŁYSK!
Dłonie związane z tyłu. Mocno wypięte pośladki. Głośny jęk.
BŁYSK!
__________
wtorek, 10 marca 2015
Aż w końcu okazuje się, że szukanie jest ważniejsze niż odnalezienie... ~ Orhan Pamuk
Obudziłam się ukryta w ciepłych dłoniach... Poszukując Ciebie, końcami palców dotykałam skóry, przesuwałam wzdłuż tych lini, które jeszcze przed chwilą sama przekraczałam, na których balansowałam jak cyrkowiec na linie, na zmianę znajdując i gubiąc punkt równowagi w rytm amplitudy rozedrganego oddechu... Lini, które teraz widniały na mnie, składających się na Twój podpis. Twój podpis pod Twoim dziełem. Na nadgarstkach i ramionach, na pośladkach i na szyi...
Podpisana. Twoja.

